Klimatyzacja w XX wieku

Nowoczesna historia klimatyzacji wiąże się z nazwiskiem Willisa Havilanda Carriera, Amerykanina, który w Nowym Jorku w 1902 roku stworzył pierwszą elektryczną jednostkę klimatyzacyjną. Carrier miał wtedy tylko 25 lat. Urządzenie kontrolowało nie tylko temperaturę, ale i wilgotność (początkowo było zaprojektowane do szklarni, by wspierać rozwój roślin).

20 lat później Carrier wykonał na bazie tego patentu specjalny schładzacz, który dodany do głównego kompresora, umożliwił zmniejszenie urządzenia, a tym samym – zwiększenie jego funkcjonalności. Trzy lata później Teatr Rivoli na Times Square mógł chwalić się własną klimatyzacją jako pierwszy budynek świata.

W latach 30. wynalazek Carriera był wykorzystywany we wszystkich znaczących lokalizacjach – od sal sądowych po broadwayowskie sceny. O ile jeszcze w 1965 roku znajdował się tylko w 10 procent zwykłych domów w USA, o tyle już w 2007 roku ta liczba wzrosła do 86 procent. Carrier rozpoczął ekspansję, ale nie był jedynym ojcem sukcesu klimatyzacji. W 1931 roku H. H. Schultz i J.Q. Sherman stworzyli urządzenie klimatyzatory przyokienne, jednak na owe czasy były bardzo drogie. Wkrótce (w 1939 r.) klimatyzacja zawitała do samochodów dzięki Packardowi.

Masz prawo do korzystania z cudów techniki, dlatego zobacz ofertę naszych klimatyzatorów (m.in. przenośnych) rodem z Poznania. Zadzwoń do Coolsystem, tel. 728 861 532.


P.S. O pierwszych pomysłach na chłodzenie się ludzkości przeczytasz na stronie www.klimatyzacjawarszawa.com.pl. Na szczęście, odkąd możesz zamontować klimatyzację w swoim domu czy biurze, w Warszawie czy w Poznaniu, to już tylko historia!

Komentarze zostały zablokowane.